RSS
piątek, 20 lipca 2012
...

Dni mijają w zawrotnym tempie, chociaż tak naprawdę niewiele się dzieje. Większą część dnia zajmują moje praktyki, a potem zanim się obejrzę już jest późny wieczór. Każdego dnia mnie to wszystko tak samo mocno zaskakuje. Dzisiaj popołudniu jedziemy nad jezioro, ale się cieszę! Pierwszy, w pełni, wolny weekend od bardzo dawna. Pakuję mój plecak, zrobiłam listę zakupów, naszykowałam książki do poczytania, naładowałam aparat, zamówiłam ładną pogodę. Cieszę się jak dziecko na ten krótki wyjazd. Potrzebuję odpoczynku, ciszy, lenistwa i spokoju, odstawienia myśli i zmartwień na boczny tor. Będę robić nic i czuć się z tym dobrze, bez żadnych planów, presji, 'muszę', konieczności. To nie jest proste  dla mnie, ale będę się tego uczyć, potrzebuję tego. Zaczynam od dziś. Tylko ja i przyroda, będzie dobrze. Udanego weekendu :)

08:32, selketowa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 lipca 2012
...

Upały... rano, wieczorem, w południe... każdego dnia i o każdej porze... mam nadzieję, że niedługo się skończą, bo nie żyć mi przyjdzie, wole jednak normalniejsze temperatury :)

I tak jakoś wszystko nam się wali, zastanawiam się czy limit złych wydarzeń i wiadomości już się wyczerpał, czy jeszcze coś na czeka. Mam nadzieję, że nie, bo i tak jest już ciężko poukładać to wszystko... Wierzę, że w końcu wszystko się uspokoi i będzie już dobrze i spokojnie.

Moje króciutkie kilkudniowe wakacje, spędzone pod namiotem na Mazurach - pierwszy raz od lat pływałam kajakiem, zwiedziłam jeziora leżące poza szlakiem Wielkich Jezior, obejrzałam domki w okolicznych wsiach, zakochałam się w kilku nowych miejscach i pozwoliłam moim marzeniom płynąć. Moje wolne dni minęły w mgnieniu oka, zostawiając po sobie kilka zdjęć i dobre wspomnienia... a teraz latam na praktyki, do przychodni gdzie na szczęście jest klimatyzacja i sympatyczne osoby. Dzisiaj też tam idę i jutro, i pojutrze...

07:55, selketowa
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 czerwca 2012
...

Układam wszystkie książki na parapet w zgrabną wieżyczkę. Już nie będą mi potrzebne, dzisiaj odniosę je wszystkie do uczelnianej biblioteki. Właśnie odebrałam ostatnie wyniki z egzaminu - zdałam. Z radości mam ochotę skakać pod sufit! Wszystko już za mną. Wszystkie egzaminy, zaliczenia, obawy i lęki, że się nie uda. Wszystko to delikatnie odganiam dłonią na różne strony świata. Znów czuję się lekko zagubiona, lekko pijana wolnym czasem, lekko bezradna. Nadal śpię delikatnie i budzę się skoro świt, z niepokojem patrząc na zegarek czy nie zaspałam i co mam jeszcze zrobić. A potem przychodzi myśl, że już nic więcej nie ma, że już się skończyło. Dziwne to uczucie, ale bardzo je lubię. Mogę oddychać pełną piersią, mogę czytać do woli, mogę pójść na długi spacer i pozwolić myślom swobodnie się unosić, mogę... tak wiele rzeczy, na które wcześniej brakowało mi czasu. Teraz mam kawałeczek czasu. Jest dobrze.

10:15, selketowa
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 18 czerwca 2012
...

Dzisiejszy egzamin z ryb rozbawił mnie kompletnie, jak wszystkich obok mnie na sali. Siedziałam nad tą kartką i się zastanawiałam co ja tu robię i po co tyle się uczyłam, zamiast korzystać z ładnej pogody, skoro nie znam odpowiedzi na żadne pytanie... nie wiem kiedy wyniki, ale wtedy to zdecydowanie nie będzie tak radośnie... szkoda...

Jutro ostatnie ustne zaliczenie i czekanie na kilka wyników... stres i obawy sięgają zenitu, a ja nie mogę spać... żeby było dobrze, żeby wszystko się udało zdać, żeby ...

12:56, selketowa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 czerwca 2012
...

Przede mną ciężki i trudny tydzień. Chociaż tego nie chciałam, to jednak przyszedł. Biorę głęboki oddech i zanurzam się w tą moją, zabieganą codzienność. Mam nadzieję, że  wszystko poukłada się dobrze. Potrzebuję odrobiny szczęścia, zaciśniętych paluszków, szczypty wiedzy i garstki optymizmu, by poszło dobrze.  Tymczasem biegnę na pierwsze dwa egzaminy w tym tygodniu, żeby się udało, żeby poszło dobrze, żeby... chwytam torbę, zakładam ulubione sandałki i zamykam z cichym stukotem drzwi, zostawiając za nimi swoje obawy...Będzie dobrze...

07:05, selketowa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 czerwca 2012
...

Byłam rano w sklepie, myślałam, że nie dojdę do niego ani tym bardziej nie wrócę - strasznie duszne i wilgotne powietrze, coś okropnego. Mam nadzieję, że będzie burza, bo trudno wytrzymać i ciężko się oddycha... Chmurki już się budują więc może się uda :)
Znów zaczynam mieć problemy z wczesnym wstawaniem, trudno mi się dobudzić i zmobilizować do wstawania - trochę mnie martwi i zastanawiam się dlaczego tak jest. Czy to zmęczenie czy coś innego? Chociaż w sumie nie mam powodów być zmęczona, to jednak w ciągu dnia też jestem jakaś przyklapnięta... muszę nad tym trochę pomyśleć, a tymczasem trzeba się wziąć w garść i zmobilizować do dalszej nauki, bo egzaminy ciasno poukładane, a materiału dużo, dużo, bardzo dużo.

Wczorajszy dzień spędzony nad higieną mięsa, dzisiejszy pewnie również, a potem jeszcze muszę ogarnąć toksykologię, internę bydła, zoonozy, choroby ryb i jak dobrze pójdzie to będzie wszystko w tej sesji i będą wakacje :)  I jeszcze czekam na wyniki dwóch egzaminów... nie wiem dlaczego tak mam, ale stresowanie się przed ogłoszeniem wyników jest tak samo silne i przerażające jak stresowanie się przed egzaminem, ot taka głupota...

08:47, selketowa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 czerwca 2012
...

Pada deszcz. Od samego rana. Nawet nie słyszałam budzika. Wstałam dopiero przed 7 i tak trudno się zmobilizować do jakiegoś działania. Słucham szumu aut i kropel uderzających w szybę. W zamyśleniu podpieram głowę dłonią. Myśli krążą po głowie, a ja chciałabym się swobodnie unosić i zostawić za sobą swoją codzienność, w której ciągle czuję się niedopasowana. Wypijam kolejny kubek herbaty, wyciągam plik kartek i notatek, zaczynam przeglądać, chociaż ciężko mi poskromić te rozbrykane myśli. Stop... dzisiaj myślenie ma dotyczyć rozrodu koni, tak nad tym się będę skupiać. Tylko jeszcze mała wycieczka na uczelnię, po obecność z toksykologii - śmieszne, że trzeba pojechać, powiedzieć 'jestem' i wrócić do swoich książek... Uczelnia moja nigdy nie przestanie mnie zadziwiać :)

08:27, selketowa
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21